To już drugi deser sygnowany przez restaurację Serendipity i wpisany do księgi rekordów Guinessa. Wcześniej restauracja stworzyła wart 1 tys. dolarów
Zanim na świecie pojawiła się Frozen Haute Chocolate, bezkonkurencyjny pod względem ceny był deser The Fortress Aquamarine (Akwamarynowa Forteca), podawany w restauracji Wine3, należącej do kurortu The Fortress w Galle na Sri Lance. Baza tego kosztującego 14,5 tys. dolarów przysmaku to wieża z lodów cassate, aromatyzowanych likierem Bailey’s, i z lodów zabaione z dodatkiem szampana. Zwieńczenie konstrukcji stanowi kompot z mango i granatów. Najważniejsza jednak jest ręcznie wykonana figurka, przedstawiająca cejloński sposób łowienia ryb za pomocą żerdzi, a ozdobiona płatkiem czekolady, na którym leży 80-karatowy akwamaryn. Klejnot stanowi własność klienta. Deser podawany jest z ręcznie wykonanymi sztućcami, ale dotąd pozostały one nietknięte – według dostępnych źródeł do tej pory nikt jeszcze nie zamówił The Fortress Aquamarine.
Iście królewski smakołyk – tym razem w europejskim stylu – można znaleźć w stolicy Austrii. To wiedeński Tort Imperialny, jak głosi legenda, stworzony na cześć cesarza Franciszka Józefa I z okazji otwarcia Hotelu Imperial w 1873 roku. Receptura do dziś otoczona jest tajemnicą, wiadomo jedynie, że podstawę kompozycji stanowi krem kakaowy, gorzkie migdały i marcepan. Ciastko polewa się mleczną czekoladą.
Także w Polsce można skosztować smakołyków z karatami, na cesarsko-królewską miarę. Wystarczy zajrzeć do restauracji Wierzynek w Krakowie, gdzie na specjalne zamówienie mistrzowie kuchni przygotują na przykład mus z białej czekolady o aromacie lawendy. Równie intrygujące są, dostępne na co dzień w karcie, kompozycje deserów zawierające lody lipowe czy sorbet fiołkowy. A żeby zaspokoić nawet najbardziej wymagających klientów cukiernicy Wierzynka każdy z deserów udekorują płatkami jadalnego złota.






Komentarze {0}
Aby dodać komentarz, lub aby zobaczyć komentarze innych użytkowników, musisz się zalogować.