Ale czy warto?
Przecież w Polsce są już ekskluzywne butiki światowych projektantów, gwarantujące sezonowe kolekcje i sezonowe wyprzedaże. Przecież mamy rodzimych designerów, którzy z powodzeniem mogą konkurować z krawcami z Londynu, czy Paryża nie tylko cenami, ale też jakością i profesjonalizmem. Przecież nad zmianą wizerunku mogę pracować przed własnym lustrem i w swoim mieście, czy naprawdę jest mi do tego potrzebny butik Prady i Mediolan? Czy tylko tam zobaczę, na co naprawdę mnie stać i osiągnę to, o czym marzę, przeglądając najnowsze wydanie amerykańskiego Vogue’a? Co tak naprawdę znajdę, decydując się na modową podróż w towarzystwie profesjonalnego doradcy od wizerunku, dla którego światowe trendy i wyczucie stylu to codzienne narzędzia pracy?
1. Dostęp do pełnej kolekcji, czyli większą swobodę i możliwość wyboru. Do polskich butików kolekcje światowych designerów (jak np. Sonia Rykiel, Jean-Paul Gaultier, Chloe, Jil Sander, Burberry, Dolce&Gabbana, John Galliano, Vivienne Westwood) docierają bardzo mocno okrojone. Powód? Właściciele sklepów chcą mieć poczucie bezpieczeństwa i gwarancję, że towar się sprzeda, więc wybierają wzory podobne do tych, które cieszyły się popularnością w poprzednim sezonie albo stawiają wyłącznie na akcesoria. W butikach firmowych za granicą znajdziemy wszystkie wzory na nowy sezon, łatwiej więc komponować zestawy, dobierać akcesoria, podążać za trendami.
2. Dostęp do wszystkich marek, z których większości wciąż nie znajdziemy w Polsce: HERMES, GIVENCHY, CHANEL, MARC JACOBS, LANVIN, MIU MIU, MARNI, BOTTEGA VENETTA, LOUIS VUITTON, HELMUT LANG i wiele, wiele innych. Czy choćby - z nieco niższej półki cenowej – GAP, ukochana marka gwiazd, w Paryżu dostępna średnio co czwartą ulicę.
3. Możliwość odkrycia nowej, nieznanej marki (np. COS w Berlinie, na razie funkcjonuje tylko w siedmiu miejscach w Europie!, ZADIG & VOLTAIRE, VANESSA BRUNO, ELLEY KISHIMOTO, ANTIK BATIK, AMERICAN VINAGE , ISABEL MARANT, WUNDERKIND) idealnie odpowiadającej indywidualnemu stylowi, gustowi i zapotrzebowaniom (od klasyki po awangardę). Kopalnią takich okazji są luksusowe domy towarowe, gdzie zakupy zadowolą nawet bardzo wymagającego klienta.

Paryż:
-LE BON MARCHE – najstarszy dom towarowy w Paryżu, bonus dla smakoszy: luksusowy dział z artykułami spożywczymi
- GALERIES LAFAYETTE – wybór ubrań docenią nawet największe modowe marudy
-AU PRINTEMPS- modne, designerskie artykuły gospodarstwa domowego i rewelacyjnie zaopatrzone działy z odzieżą damską, męską oraz dziecięcą.
Mediolan:
La Rinascente – bardzo bogaty wybór ubrań, akcesoriów i kosmetyków. W szale zakupów proponuję chwilę wytchnienia, czyli lunch z widokiem na koronkowy dach katedry Duomo.
Londyn:
HARRODS – każdy zna, ale nie każdy był. A warto!

4. Możliwość poznania marek niszowych, które – ze względu na swój prestiż - funkcjonują tylko w ściśle wyselekcjonowanych miejscch na świecie. Zapraszam na wycieczkę do concept storów, czyli najsłynniejszych sklepów konceptualnych świata, gdzie poza ubraniami można znaleźć limitowane edycje książek, płyt, czy kosmetyków.
PARYŻ- COLETTE - jeden z dwuch najsłynniejszych, najbardziej snobistycznych i najcześciej odwiedzanych cocept storów na świecie. Nr.1 na shoppingowej liście podczas wycieczki do Paryża.
MEDIOLAN - 10 CORSO COMO to ten drugi, prowadzone przez Carlę Sozzani, siostrę redaktor naczelnej włoskiej edycji Vogue’a. Znajdziesz tu pojedyncze egzemplarze ubrań awangardowych, japońskich projektantów jak również rewelacyjną galerię fotografii.
BERLIN - DEPARTMENT STORE QUARTIER 206, zaraz obok berlińskiej GALERIES LAFAYETTE
5. Możliwość kupowania rzeczy z limitowanych edycji, a taką ofertę dają nam choćby multibrandowe butiki ze znakomitą selekcją takich marek jak MACQUEEN, BALANCIAGA, RICK OWENS, DRIES VAN NOTEN, MANOLO BLACHNIK.
W Paryżu warto odwiedzić kultowy, legendarny butik MARIA-LUISA, czy L'ECLAIREUR- tylko dla wtajemniczonych, to jedno z tych miejsc, którego wejście jest celowo niewidoczne z ulicy.
W Berlinie, zaś ukryte na jednym z licznych podwórek dwa sklepy Andreasa Murkudis. Jeden dla kobiet, drugi tylko dla mężczyzn, jak również bardzo modny butik APARTAMENT, przy jednym z głównych skrzyżowań MITTE, który z ulicy wygląda jak opuszczona hala i nic nie wskazuje na to że na poziomie -1 może dziać sie tak wiele.
6. Szansa na zakup rzeczy niepowtarzalnych, niedostępnych w Polsce, czyli gwarancja oryginalności. W concept storach mamy szansę upolować rzecz, której wyprodukowano zaledwie trzy egzemplarze na świat! Za granicą znajdziemy całe dzielnice z butikami młodych projektantów, czy sklepami vintage.
7. Gwarancja profesjonalizmu i opieki osobistego stylisty, który da nam poczucie bezpieczeństwa w poszukiwaniu własnego stylu i modowych punktów na mapie świata, często ukrytych dla ludzi spoza branży.

8. A do tego:
- w Mediolanie włoskie espresso i kolacja w modnej sardyńskiej restauracji, gdzie bywa shobiznesowa śmietanka świata mody. Do tego buty od Prady, czekoladki od Armaniego i markowe outlety, czyli okazja do uzupełnienia szafy rzeczami najwyższej jakości i z najwyższej półki, za to za połowę ceny
- w Paryżu croissant i lampka chardonney w ukochanej kawiarni Ann Wintour, naczelnej amerykańskiego Vogue’a (ta z filmu “Diabeł ubiera się u Prady”) oraz perfumy, których nie kupimy nigdzie indziej na świecie
- spacer po Mitte, najmodniejszej dzielnicy Berlina, to miejsce dla poszukujących niestandardowych rozwiązań, również w modzie.
Osoby zainteresowane ofertą prosimy o kontakt z konsultantem Concierge.






Komentarze {0}
Aby dodać komentarz, lub aby zobaczyć komentarze innych użytkowników, musisz się zalogować.